Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w serwisie, korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies (tzw. ciasteczek) na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.   ZAMKNIJ !

Medyczna marihuana - zalety i wady. Marzec 04, 2013    110972 odsłony 90 wyróżnień   Wyróżniam!
Chcesz pomóc w rozwoju portalu?
Informacja prawna

Medyczna marihuana - zalety i wady.

Więcej wiadomo o psychicznych zagrożeń niż o korzyściach płynących z marihuany. Jak ta roślina wpływa na mózg i czy może być przydatna w leczeniu zaburzeń psychicznych? 

Baza badawcza i uregulowania prawne:

Niestety, większość badań nad marihuaną oparta jest na ludziach, którzy palili substancję w celach rekreacyjnych, a nie medycznych. Przegląd przeprowadzony przez naukowców w Kanadzie (gdzie marihuana jest zalegalizowana do zastosowań medycznych) zidentyfikował tylko 31 badań (23 losowe  skontrolowane przypadki i 8 badań obserwacyjnych) koncentrujących się na medycznych zaletach leku.

Osobny przegląd przeprowadzony przez American Medical Association (AMA) stwierdził również, że baza badawcza pozostaje niewielka. To był jeden z powodów, przez który AMA wezwała rząd USA do ponownego rozważenia klasyfikacji marihuany w Controlled Substances Act, CSA (Prawo o Kontrolowanych Substancjach), tak by zmiany zezwoliły naukowcom na łatwiejsze przeprowadzanie badań klinicznych.

Do tej pory marihuana znajdowała się w grupie 1 -  czyli duży potencjał nadużywania, brak uznanego zastosowania medycznego, niedostępne w legalnym obrocie (Grupa I to m.in. – heroina, LSD, marihuana, MDMA, meskalina, psylocybina).

Zaistniał konsensus, że marihuana może być pomocna w leczeniu niektórych starannie zdefiniowanych schorzeń. Dla przykładu, w swoim szerokim przeglądzie z 1999 r., Instytut Medycyny (IOM) stwierdził, że marihuana może być potencjalnie skuteczna w łagodzeniu bólu (szczególnie nerwobólów), pobudzaniu apetytu u osób z AIDS i kontroli nad nudnościami i wymiotami podczas chemioterapii.

Dawało to możliwość do zatwierdzenia marihuany jako leku, dla tych warunków, przez FDA (Food and Drug Administration - Agencja ds. Żywności i Leków ); jednak IOM zaleca, by marihuana była wykorzystywana jako leczenie tylko wtedy, gdy pacjenci nie otrzymują wystarczającej ulgi, podczas stosowania obecnie dostępnych leków. Dodatkowe badania od tamtego czasu potwierdziły ustalenia i rekomendacje IOM.

Choć pojawia się wiele opinii i doniesień, Istnieje niewiele randomizowanych badań potwierdzających stosowanie marihuany do leczenia zaburzeń psychicznych. Skromne dowody potwierdzające korzyści, muszą ustąpić przed ryzykiem znacznie lepiej udokumentowanym, szczególnie wśród młodych ludzi, którzy używają marihuany. 

Co wiadomo o marihuanie:

Marihuana pochodzi z konopi. Choć zawiera ponad 400 substancji chemicznych, naukowcy najlepiej rozumieją wpływ dwóch: THC (delta-9-tetrahydrokannabinol) i kanabidiolu.

THC jest związkiem chemicznym w marihuanie, odpowiedzialnym przede wszystkim za wpływ na ośrodkowy układ nerwowy. Pobudza receptory kannabinoidów w mózgu, wywołując inne reakcje chemiczne, które leżą u podstaw psychologicznych i fizycznych efektów spożywania marihuany.

Mniej wiadomo o kanabidiolu, choć badania wskazują na interakcje z THC w wytworzeniu sedacji (uspokojenia – obniżenia aktywności ośrodkowego układu nerwowego bez wyłączenia świadomości, możliwe jest jednak częściowe jej ograniczenie. Dochodzi wówczas do zmniejszenia napięcia i niepokoju, często w połączeniu z sennością.). Kanabidiol może mieć również działanie przeciwzapalne, neuroprotekcyjne i dawać przeciwpsychotyczne efekty, choć badania są jeszcze w fazie wstępnej, aby zastosować go w leczeniu klinicznym. 

Sposoby przyjmowania:

Podawanie leków pozostaje głównym wyzwaniem w przypadku medycznej marihuany. FDA zatwierdziła dwa rodzaje tabletek zawierających syntetyczne THC. Dronabinol (Marinol) łączy syntetyczne THC z olejem sezamowym. Większość substancji czynnych jest metabolizowane podczas trawienia, w ten sposób tylko 10% do 20% początkowej dawki dociera do krwiobiegu. Nabilone (Cesamet) wymaga nieco innego przygotowania syntetycznego THC, dlatego wchłania się całkowicie do krwiobiegu. Oba te leki nie działają nagle i szybko, a ilość, która dociera do krwiobiegu u każdej osoby jest odmienna.

Inny lek badany w USA (i dopuszczony do sprzedaży w Kanadzie) łączy w sobie THC i kanabidiol. W Kanadzie jest sprzedawany jako Sativex. Lek ten jest czasem określany jako "płynna konopia", ponieważ jest rozpylany pod językiem lub w innych miejscach w ustach, za pomocą małego przenośnego urządzenia. Jednakże, potrzeba czasu, by zauważyć jakiekolwiek efekty, lek musi zostać wchłonięty przez tkanki śluzowe jamy ustnej, zanim dotrze do krwiobiegu.

Wydaje się więc, że wdychanie to najszybszy sposób dostarczenia THC do krwiobiegu, dlatego pacjenci najbardziej preferują palenie. Ale ta metoda podawania leków działa szybko, palenie marihuany naraża płuca na wiele substancji chemicznych i stwarza wiele tych samych zagrożeń dla układu oddechowego co palenie papierosów. Niektóre badania sugerują, że urządzenie zwane waporyzatorem (vaporizerem), może zmniejszyć ilość szkodliwych substancji chemicznych dostarczanych do płuc podczas wdechu. 

Wpływ na organizm:

Jednym z powodów dlaczego marihuana działa przeciwbólowo i tłumi nudności jest to, że u niektórych osób, zmniejsza ona niepokój, poprawia nastrój i działa jako środek uspokajający. Ale jak dotąd, z niewielkiej liczby przeprowadzonych badań, oceniających stosowanie marihuany w leczeniu zaburzeń psychicznych wyciągane są niejednoznaczne wnioski, częściowo dlatego, że lek ten może powodować sprzeczne efekty w mózgu, zależne od dawki i wrodzonej podatności genetycznej.

Znacznie więcej wiadomo na temat zagrożeń psychicznych używania marihuany (czy to do celów rekreacyjnych czy medycznych), niż o jej korzyściach.

Uzależnienie 

Badania obserwacyjne sugerują, że jedna z dziewięciu osób palących marihuanę regularnie, staje się zależna od niej. Badania zarówno na zwierzętach jak i na ludziach, dostarczają dowodów, że marihuana jest uzależniającą substancją, szczególnie gdy używana jest przez dłuższy okres.

Specjaliści od uzależnień odnotowują z niepokojem, że stężenie THC w ziołowej postaci marihuany rośnie. W Stanach Zjednoczonych, stężenie THC w marihuanie sprzedawanej na ulicy, wahało się w okolicach od 1% do 4% całego produktu, do 2003 roku średnia zawartość THC wzrosła do 7 %. Podobne tendencje odnotowano w Europie. Ten wzrost, potencjalnie może przyspieszyć rozwój uzależnienia.

Mniej jednoznaczne jest mniemanie, że marihuana działa jako "narkotyk brama", który prowadzi ludzi do eksperymentowania z "twardymi" narkotykami, takimi jak kokaina. Wnioski z przeprowadzonych badań w tym temacie są sprzeczne i konfliktowe.

Stany lękowe

Chociaż wiele rekreacyjnych użytkowników mówi, że palenie marihuany ich uspokaja, na innych działa odwrotnie. W rzeczywistości, najczęściej zgłaszanymi niepożądanymi efektami palenia marihuany są intensywne stany lękowe i napady paniki. Badania donoszą, że około 20% do 30% z rekreacyjnie palących doświadcza takich problemów po paleniu marihuany. Osoby, które najbardziej są narażone, to te które nigdy wcześniej nie używały marihuany.

Dawki THC również mają znaczenie. Przy niskich dawkach THC może być uspokajające. Przy wyższych substancja może powodować intensywne stany niepokoju.

Nie jest jeszcze wiadomo i nie potwierdzono tego, czy marihuana zwiększa ryzyko zachorowania na trwałe zaburzenia lękowe. Badania obserwacyjne przyniosły sprzeczne wyniki. Badania rekreacyjnych użytkowników wskazują, że wielu z nich cierpi z powodu lęków, ale trudno jest udowodnić, co leży u podstaw tych zachowań. Możliwością może być stronniczy wybór (np. że niespokojni ludzie są bardziej skłonni do stosowania marihuany), zjawisko odbicia (np. że palacze marihuany czuje się gorzej, gdy odstępują od substancji) oraz inne powody (np. podatność genetyczna).

Zaburzenia nastroju 

Mała liczba kontrolowanych badań została wykonana na to, w jaki sposób używanie marihuany wpływa na pacjentów z chorobą dwubiegunową. U wielu pacjentów z chorobą dwubiegunową używanie marihuany wydawało się wywoływać epizody maniakalne i zwiększało nagle, cykliczność pomiędzy manią i nastrojami depresyjnymi.

Ale to nie jest jeszcze jasne, czy ludzie, którzy używają marihuany są bardziej narażeni na wystąpienie choroby dwubiegunowej.

Zgodnie z tym, co twierdzą badania o lęku, wielu użytkowników marihuany opisuje poprawę nastroju. Badania na zwierzętach sugerują, że składniki marihuany mogą mieć przeciwdepresyjne efekty. Lecz kilka badań obserwacyjnych sugeruje, że codzienne stosowanie marihuany może u niektórych użytkowników, zwiększyć objawy depresji lub wesprzeć rozwój tego zaburzenia.

Dla przykładu, australijskie badania, które dotyczyły 1601 uczniów, wykazały, że ci, którzy używali marihuany przynajmniej raz w tygodniu w wieku 14 lub 15 lat, byli dwukrotnie bardziej narażeni na rozwój depresji siedem lat później, w porównaniu do tych, którzy nigdy nie palili - nawet po skorygowaniu wpływu innych czynników. Młode kobiety, które paliły marihuanę codziennie, były pięć razy bardziej narażone na rozwój depresji siedem lat później, niż ich niepalący rówieśnicy. Mimo, że takie badania nie dowodzą przyczyny i skutku, zależność pomiędzy spożywaniem a ryzykiem zachorowalności jest niepokojąca.

Psychoza 

Marihuana zaostrza objawy psychotyczne i pogarsza wyniki u klinicznie chorych z rozpoznaną schizofrenią lub innymi zaburzeniami psychotycznymi. Kilka dużych badań obserwacyjnych również silnie sugerują, że używanie marihuany - szczególnie we wczesnych latach młodzieńczych - może zwiększyć ryzyko wystąpienia psychozy.

W badaniu ponad 50.000 młodych żołnierzy szwedzkich, stwierdzono, że ci, którzy palili marihuanę przynajmniej raz, byli ponad dwukrotnie bardziej narażeni na rozwój schizofrenii, niż nie palący. Użytkownicy, którzy twierdzili, że zażyli marihuanę ponad 50 razy byli sześć razy bardziej narażeni na zachorowanie na schizofrenię niż osoby niepalące.

Dalsze analizy w szwedzkim eksperymencie i inne badania obserwacyjne, wykazały, że używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia psychozy, nawet po uwzględnieniu możliwości wystąpienia ewentualnych czynników zakłócających.

Choć przyczyna i skutek są trudne do udowodnienia, gromadzą się dowody, że wczesne spożywanie lub nadużywanie marihuany może nie tylko zwiększyć ryzyko psychozy u osób, które już są zagrożone, ale może również powodować psychozę u niektórych ludzi, którzy nie byliby na nią podatni, gdyby nie spożywali marihuany.

Z pewnością profil genetyczne wpływa na odczuwany efekt stosowania marihuany. Na przykład, ludzie urodzeni z wariacją genu COMT są bardziej podatni na rozwinięcie się psychozy. Ponieważ nie ma jeszcze niezawodnych sposobów identyfikacji podatnych i wrażliwych młodych ludzi, najbezpieczniejszym rozwiązaniem, jest ograniczanie stosowania marihuany do wieku dorosłego i w dalszym okresie.

Inne efekty

Przegląd skutków ubocznych spowodowanych przez medyczną marihuanę wykazał, że większość z nich była łagodna. W porównaniu z grupą kontrolną, ludzie, którzy używali marihuany byli bardziej narażeni na zapalenie płuc i inne problemy z oddychaniem oraz wymioty i biegunkę.

Nie ma wątpliwości, że rekreacyjne zażywanie marihuany wywołuje krótkotrwałe problemy z myśleniem, pamięcią operacyjną i funkcjami wykonawczymi (zdolność do koncentracji i integracji różnych rodzajów informacji). Chociaż mała grupa badań dotycząca medycznej marihuany wskazuje, że niektórzy z pacjentów przyjmując lek w nocy, unikali tego typu problemów (nie są to potwierdzone doniesienia). 

Podsumowanie:

Zwolennicy marihuany argumentują, że może być ona bezpiecznym i skutecznym środkiem leczniczym objawów raka, AIDS, stwardnienia rozsianego, bólu (m.in. nerwobóli), jaskry, padaczki i innych dolegliwości.

Prawdziwa debata tyczy się jednak tego, czy długotrwałe stosowanie marihuany (zarówno do celów medycznych czy rekreacyjnych) powoduje trwałe problemy poznawcze.

Chociaż pierwsze badania na rekreacyjnych użytkownikach zgłaszały możliwość wystąpienia takich trudności, miały one jednak kluczowe problemy projektowe. Zazwyczaj porównywano w nich długoterminowych palaczy marihuany z ludźmi, którzy nigdy nie korzystali z narkotyków, dodatkowo bez odnoszenia się do charakterystyk (takich jak edukacja lub funkcjonowanie poznawcze), które mogą ustalić kto kontynuował palenie i kto może być najbardziej narażony na ryzyko problemów z myśleniem i pamięcią w przyszłości.

Badania sugerują, że chociaż ogólny poziom zdolności poznawczych pozostaje nienaruszony, to długotrwałe stosowanie marihuany może powodować subtelne ale trwałe upośledzenie w funkcjach wykonawczych. Nie ma zgody, jednak w kwestii, czy wpływa to na funkcjonowanie w świecie rzeczywistym.

Dodatkowe badania, koncentrujące się na korzyściach i konsekwencjach używanej medycznie marihuany do konkretnych zaburzeń, mogą przyczynić się do wyjaśnienia niektórych z tych kwestii. W międzyczasie, nie ma wystarczających dowodów, aby polecić marihuanę jako leczenia na jakiekolwiek  zaburzenie psychiczne – zagrożenia psychiatryczne są zbyt dobrze udokumentowane.

Medyczna marihuana może być opcją w leczeniu niektórych chorób, jednak potrzeba jeszcze wielu badań aby określić jej potencjalne korzyści i odnaleźć konkretne zastosowanie.

Nasuwa się więc wniosek, że jest ona bardziej lekiem niż narkotykiem.

Co nie zmienia faktu, że jej nadużywanie (jak i czegokolwiek innego) wpływa niekorzystnie na nas, nasze życie i relacje z innymi ludźmi (podobnie jak nadużywanie alkoholu, który gdy jest spożywany w małych ilościach wpływa korzystnie na m.in. nasze serce, a w większych wyniszczająco).

Kolejną drażliwą kwestią jest określanie palaczy marihuany jako narkomanów – jeżeli marihuana zostanie publiczna i międzynarodowo zaliczona pod pojęciem leku (a w tym kierunku zmierzamy m.in. Kanada , Belgia , Austria , Holandia , Wielka Brytania , Hiszpania , Izrael , Finlandia i część stanów USA zalegalizowało marihuanę do zastosowań medycznych), to osoby nadmiernie spożywające marihuanę, nie stosujący jej do celów leczniczych – powinniśmy określać bardziej mianem lekomanów.

 

Źródła: Źródło 1 ; Źródło 2 ; Źródło 3 ; Źródło 4 ; Źródło 5 ; Źródło 6 ; Źródło 7 ; Źródło 8

Zobacz też: MARIHUANA LECZY RAKA! - czyli 20 badań medycznych potwierdzających lecznicze właściwości konopi. lub Jaka jest historia marihuany? Czy opinia o niej jest uzasadniona?

Powrót do listy artykułów

Rodzaje jednostek

Tagi